Thierry Taugourdeau ponad rok temu został zwolniony z fabryki. Szukając nowej pracy musi się zmierzyć z niedostosowanym do realiów systemem (urzędy pracy, szkolenia) i nieustannie walczyć o swoją godność.

Jest takie przysłowie, że praca jest miarą wartości człowieka. Oglądając film Stéphane Brizé „Miara człowieka”, kolejny raz miałam wątpliwości czy aby na pewno. Thierry mimo determinacji, chęci rozwoju i nieustannych poszukiwań, nie może znaleźć nowego zatrudnienia. Uczestniczy w organizowanych przez urząd pracy szkoleniach, po których okazuje się, że i tak nie znajdzie pracy. Urzędnik przyznaje się do błędu, ale to niczego nie zmienia w sytuacji Thierry’ego. Na innym spotkaniu uczą jak zrobić dobre wrażenie na pracodawcach („Byłeś zbyt osunięty na krześle”, „Mówiłeś za krótko”, „Patrzyłeś nie tak jak trzeba”). Jedną z rozmów rekrutacyjnych prowadzi przez Skype’a. Rekruter najpierw oferuje mężczyźnie przyjęcie niższego stanowiska i niewielkiej stawki za pracę, po czym na koniec dodaje, że tak naprawdę ma znikome szanse na zatrudnienie. Mimo tylu absurdów, mężczyzna nie traci siły i woli walki. Stara się także wieść normalne życie. Spędza czas z żoną i niepełnosprawnym synem. Chce zadbać o ich rozwój i bezpieczeństwo. Mężczyzna nie jest leniwym beztalenciem, który oczekuje tylko na pomoc państwa. Nie chce stać w miejscu. Widać w nim ogromną motywację do pracy, chęć nauki. Dostaje w końcu pracę jako ochroniarz w markecie. Musi wyłapywać złodziei zarówno wśród klientów jak i wśród pracowników (za mało pracowników odeszło na wcześniejsze emerytury, dlaczego trzeba szukać sposobu na każdego). Staje wtedy przed dylematami moralnymi. Co zrobić ze starszym, samotnym panem, który nie ma pieniędzy by zapłacić za kawałek mięsa? Czy schowanie do kieszeni kuponów zniżkowych musi skutkować zwolnieniem z pracy?

Kowale swojego losu

Oglądając ten film, kilka razy zadawałam sobie pytanie dlaczego wciąż na każdym kroku tak mocno trzeba walczyć o swoją godność. Dlaczego choć ponoć jesteśmy kowalami własnego losu, mimo starań, determinacji, chęci nauki, wciąż jest ogromnie dużo dysproporcji i niesprawiedliwości, z którym system pomocy również sobie nie radzi. Czy szeregowy pracownik nie ma szans na obronę? Wiem, że to być może brzmi zbyt patetycznie, ale zamiast podśmiewywać się z takiego tonu, idźcie obejrzeć ten film.